Trasa Wyprawy

Wstep

Podróz do Iranu jest meczaca, ale niezwykle ciekawa. Lecimy ukrainskimi liniami lotniczymi z przesiadka w Kijowie. W stolicy Ukrainy ladujemy okolo godziny 8.00, samolot do Iranu startuje o 20.00. Mamy 12 godzin na zwiedzaniu Kijowa, z czego skrupulatnie korzystamy. Równiez w drodze powrotnej mamy kolejne 12 godzin na pobyt w stolicy Ukrainy. Kijów jest bardzo ladnym miastem z wieloma atrakcjami. W ciagu dwóch dni mozna zobaczyc jedynie perelki. Trzy, cztery dni bylby optymalne. Mimo wojny na wschodzie Ukrainy w stolicy jest calkowicie bezpiecznie. Dodatkowa zaleta miasta sa niskie ceny. W internecie znajdziecie wiele stron i blogów opisujacych zabytki Kijowa. Z pewnoscia warto zajrzec na:


http://www.masaperlowa.pl/ukraina-ciekawe-miejsca-w-kijowie-ktore-odwiedzisz-w-jeden-weekend/
https://wesolowski.co/2015/07/19/weekend-w-kijowie/
http://www.tambylscy.pl/weekend-w-kijowie-podsumowanie-i-praktyczne-info/

Wiza na lotnisku (VOA), najlepszy kantor w Iranie

Po calodziennym pobycie w Kijowie wsiadamy do samolotu. Lot ze stolicy Ukrainy do Teheranu trwa ok. 4 godzin. O 1.30 w nocy opuszczamy samolot i w sporej grupie podrózników z calej Europy zmierzamy nieduzej hali w której mozna nabyc wize (VOA). Na hali otwarte sa cztery okienka. Jedno jest opisane jako bank, dwa maja szyld wiza i ostatnie ubezpieczenie. Procedura uzyskania wizy trwa ok. 3 godzin. Wszyscy na poczatku szturmuja okienka z napisem visa, ale to jest blad, który my równiez popelnilismy. Jezeli chcemy skrócic niehumanitarna procedure postepujcie zgodnie z ponizsza instrukcja:

  1. Najpierw zmierzamy do okienka z tabliczka 'Insurance'. Mozna, w zasadzie nalezy w nim wykupic ubezpieczenie na koszty leczenia na terenie Iranu. Koszt 15 euro. Moim zdaniem lepiej wykupic ubezpieczenie na lotnisku w Iranie niz przeplacac u ubezpieczycieli w kraju pobytu. Jesli jednak wolimy sie ubezpieczyc w Polsce to koniecznie zadajmy od agenta/ubezpieczyciela zeby na polisie wydrukowal „Iran- Insurance” lub tym podobne. Tak, to musi byc po angielsku. Bez takiej informacji urzednik na lotnisku nie uzna naszej polisy i trzeba bedzie ponownie sie ubezpieczyc na lotnisku.
  2. Z iranska polisa lub informacja, ze mamy wykupiona polise udajemy sie do okienka z napisem visa i pobieramy formularz wizowy. Bez wzgledu na ilosc osób, która nam towarzyszy dostaniemy tylko jeden formularz. Pamietam zrozpaczona mine Ukrainki, która w waskiej rubryce musiala wpisac cztery osoby. Nie ma sensu wczesniej isc po formularz, gdyz nie zostanie on wydany bez okazania zaswiadczenia z okienka 'insurance'. Iscie korporacyjna lub unijna biurokracja. Pobranie kilku formularzy, przez kazda osobe z grupy, równiez nie ma sensu. Pracownik sekcji wizowej przed wydaniem formularza zaznacza, ze wszystkie osoby, które przyjechaly razem musza byc wpisana na jednej kartce.
  3. Formularz wypelniamy zgodnie nie tyle zgodnie z prawda, co ze zdrowym rozsadkiem. Warto pamietac, ze dziennikarze, policjanci, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwosci nie sa mile widziani w Iranie. Bardzo dyplomatycznym okresleniem na biurwy wszelkiego rodzaju jest 'clerk'. W rubryce 'sponsor' wpisujemy adres naszego hotelu i nazwisko pracownika, z którym korespondowalismy w sprawie rezerwacji. Dla potrzeb wizowych nalezy zrobic rezerwacje w hotelu co najmniej na pierwszy dzien. Email potwierdzajacy z adresem hotelu prosze wydrukowac i zabrac ze soba. Podrózujac droga lotnicza do Iranu trzeba miec wykupiony bilet powrotny. Numer lotu i date wpisujemy we wniosku wizowym.
  4. Z wypelnionym wnioskiem udajemy sie po raz kolejny do okienka visa i skladamy wniosek. I czekamy....
  5. Czekamy... Nie ma co sie tloczyc przy okienkach z napisem visa. Nazwiska osób, których wnioski zostaly rozpatrzone sa glosno wyczytywane przez pracownika lotniska i powtarzane do skutku przez zniecierpliwionych towarzyszy niedoli wizowej stloczonych wokól okienek wizowych. Zatem zrelaksujmy sie na godzinke lub póltorej siedzac na nielicznych krzeslach lub ,co wygodniejsze, lezac na podlodze. Mozna sie zdrzemnac, jesli dacie rade.
  6. Wyczytali nasze nazwiska. Przepychamy sie do okienek przez kordon podrózników i pobieramy kwitek do zaplaty. Z kwitkiem idziemy do okienka bank i uiszczamy 60 Euro. 60 Euro bylo w kwietniu 2016 r. W maju 2016 r. cena VOA wzrosla do 75 Euro.
  7. Po uiszczeniu oplaty wizowej wracamy z potwierdzeniem do okienka visa i otrzymujemy paszport. HURA jestesmy w Iranie.

Przepisy dotyczace wjazdu do Iranu zostaly znacznie zliberalizowane w 2016 r. W necie znajdziecie informacje, które juz sa nieaktualne. I tak:

Zanim opuscimy lotnisko wymienmy pieniadze. Teheran pod tym wzgledem jest wyjatkowy. Na miedzynarodowym lotnisku kurs wymiany jest (a raczej byl w 2016 r.) najlepszy. Warto wymienic wieksza kwote. Kantor znajduje sie na I pietrze, w hali odlotów. Po wymianie kasy mozna udac sie na zewnatrz i zlapac taksówke, która wlasnie przyjechali podrózni z Teheranu. Taksówkarz chetnie zawiezie nas do Teheranu po korzystnej cenie. Lepiej zarobic mniej niz wracac bez klienta do domu. My zaplacilismy 650 000 IRR. Oficjalna cena 25 USD, nie warto placic wiecej niz 20 USD. Przy czym okazalo sie, ze i tak przeplacilismy dwukrotnie. Taksówka z Teheranu na lotnisko kosztowala nas 300 000 IRR.

Teheran

W stolicy Iranu spedzilismy w sumie trzy dni. Teheran jest duzym, halasliwym i tonacym w smogu miastem. Na ogól jestesmy zmuszeni do spedzenia dwóch dni w tym miescie bezposrednio po przylocie do Iranu i tuz przed wylotem. Warto je wykorzystac na zobaczenie kilku atrakcji a nawet zostac dzien lub dwa dluzej i wybrac sie na wycieczke górska w otaczajace stolice masyw górski Alborz. Przemieszczajac sie po Teheranie korzystajmy z transportu publicznego, najlepiej metro lub taksówek. Spacery po halasliwej aglomeracji prosze ograniczyc do niezbednego minimum.

Atrakcje Teheranu:

Qom

Prowincjonalne miasto polozone okolo 100 km od Teheranu. Qom ma ogromne znaczenie w zyciu religijnym i politycznym Iranu. Jego wielkosc zwiazana jest z mauzoleum Fatimy al-Masumy (Bezgrzesznej), siostry ósmego imama Ali ibn Musa al-Reza. Jest to drugie najswietsze miasto w Iranie. Na pierwszym miejscu jest Mashhad, gdzie znajduje sie grób samego imama Rezy. Natomiast Qom, które polozone jest blisko stolicy odgrywa bardzo wazna role polityczna w panstwie, gdzie religia miesza sie z polityka. Tutaj dzialalnosc religijna i polityczna rozpoczal Ruhollah Khomeini, duchowy lider rewolucji w 1979 roku, a po obaleniu szacha pierwszy Najwyzszy przywódca (Supreme leader).

Moim zdaniem na Qom wystarczy przeznaczyc pól dnia, o ile nie chcecie delektowac sie atmosfera jednego z najbardziej konserwatywnych miast Iranu. Z pewnoscia warto zwiedzic mauzoleum Fatimy z tlumami iranskich pielgrzymów.

Podróz zaczynamy w Teheranie. W stolicy jedziemy metrem na dworzec autobusowy e-Jonoub (dworzec dla autobusów jadacych na poludnie kraju), gdzie kupujemy za ok. 130 000 IRR bilet do Qom. Mozna zabrac ze soba duzy bagaz. W Qom nie ma dworca. Autobusy zatrzymuja sie na duzym rondzie. Opuszczamy autobus i z bagazem wsiadamy do taksówki, która za 50 000 -70 000 IRR zawozi nas do sanktuarium. Z bagazem udajemy sie do wejscia na teren kompleksu. Musimy przejsc przed kontrole bezpieczenstwa, gdzie mozna zostawic duzy bagaz. Sa dwa oddzielne wejscia dla kobiet i mezczyzn. Paniom za darmo zostanie wypozyczona tunika, która szczelnie nalezy owinac cale cialo. Turystom zostanie przydzielony darmowy przewodnik, który oprowadzi po kompleksie, opowie historie imama Rezy i jego siostry Fatimy. Jednoczesnie przewodnik pelni role stróza, który pilnuje zeby innowiercy nie wchodzili do budynków sakralnych zlokalizowanych na terenie kompleksu, w tym do mauzoleum Fatimy. Grób siostry imama Reza mozna jedynie zobaczyc z zewnatrz. Wycieczka trwa kilkadziesiat minut. Po odebraniu bagazu wracamy na dworzec-rondo i jedziemy dalej np. do Kashan. Oczywiscie mozna spedzic w Qom wiecej czasu, pochodzic ulicami, na których pelno duchownych i konserwatywnych mieszkanców, zwiedzic meczety czy bardzo skromne mieszkanie Khomeini'ego. Po smierci przywódcy duchowego mieszkanie przeksztalcono w muzeum.

Kashan

Kashan to spokojne miasto, do którego warto zajrzec, zeby zobaczyc XIX wieczne domy bogatych mieszczan i klimatyczny bazar. Mozemy równiez zajrzec do kilku meczetów.

W Kashen warto spedzic 1 pelny dzien. Kolejny poswiecimy na wycieczke po okolicach.

Zaczynamy od zwiedzenia domów XIX wiecznych bogaczy. Olbrzymie rezydencje przypominaja male palace z ogrodami i fontannami. Wchodzac do srodka ogladamy jedynie puste, tzn pieknie zdobione sciany. W domach nie ma mebli czy przedmiotów codziennego uzytku, które dalyby wyobrazenie jak zyli XIX wieczni perscy bogacze. Trzy najpopularniejsze to: Boroujerdi ha Residence, Tabatabaie Residence, Abbasian House. Ze wzgledu na wysokie ceny biletów (150 000 IRA) wybralismy dwa ostatnie.

Abbasian House jest olbrzymi, ale ma stosunkowo skromne dekoracje. Natomiast Tabatabaie Residence jest mniejszy, ale pelen ciekawych rozwiazan architektonicznych i pieknych dekoracji sciennych.

Wieczorem nalezy sie koniecznie wybrac na bazar, jeden z najbardziej klimatycznych w Iranie. Jest piekny i niezapomnianego uroku dodaja mu stoiska z recznie wykonanymi dzialami sztuki rzemieslniczej. Bazar jest umieszczony pod dachem. Od czasu do czasu warto podniesc glowe, zeby zobaczyc piekne zdobienia scian i sufitu. Na terenie bazaru znajduja sie meczety, do których mozna zajrzec jesli sa otwarte. Gdy zmeczy nas dlugi spacer koniecznie trzeba odpoczac w Hammam-e-Khan, stara laznie przeksztalcona w herbaciarnie. Wygodnie rozlózmy sie na miekkich dywanach i poduszkach. Skosztujmy dizzy (jedyno z niewielu iranskich dan, które mi smakowalo. Przypomina gulasz wolowy), napijmy sie herbaty i zapalmy shishe.

Okolice Kashan

Kolejny dzien poswiecilismy na wycieczke po okolicach Kashan. W Iranie litr benzyny kosztuje 0,40 zl, zatem za calodniowe wynajecie taksówki zaplacimy 20-30 euro. Nie warto tracic czasu na przemieszczanie sie transportem publicznym w promieniu 100-150 km.

I tak wlasnie zrobilismy w Kashan. Za 20 euro wynajelismy taksówke z przewodnikiem. Przewodnik swietnie mówil po angielsku i jednoczesnie byl kierowca. Opowiadal wiele ciekawostek o zwiedzanych miejscach i Iranie. Przepytywal nas ze znajomosci najnowszej historii Iranu i podobno wydalismy calkiem dobrze:). W czasie 6 godzinnej wycieczki zobaczylismy:

Isfahan

Z Kashan jedziemy autobusem do Isfahanu za 170 000 IRR. Podróz trwa niecale 3 godziny. Z dworca taksówka do Abir Kamir Hostel kosztuje 100 000 IRR. Kolo dworca jest równiez stacja metra. Jesli mamy wiedze, ze hotel znajduje sie w poblizu stacji metra, przejazd podziemna kolejka jest najlepszym rozwiazaniem. Za 2 osobowy pokój bez lazienki, ale ze sniadaniem placimy 20 USD (700 000 IRR).

Kolejne dwa dni poswiecamy na zwiedzanie pieknego miasta.

Warto zaczac od spaceru po miescie, zajrzec na bazar. Niestety wstep do niemalze wszystkich atrakcyjniejszych budynków jest platny i cena 200 000 IRR zmusza do ostrej selekcji. Tworzymy liste miejsc, które musimy zobaczyc, a reszte platnych 'atrakcji' bedziemy ogladac z zewnatrz.

Isfahan's Maydan-e Imam piekny i wielki plac o dlugosci prawie 500 m. Wokól placu sa pawilony handlowe i jedna z uliczek dostaniemy sie na bazar. Wokól Isfahan's Maydan-e Imam trzy budynki przyciagna nasza uwage. Wstep do kazdego to 200 000 IRR:

Idac z placu Isfahan's Maydan-e Imam w strone Masjede-Jame bedziemy mijali po drodze kilka meczetów. Koniecznie trzeba zajrzec do Ali Mosque. W srodku na malowidlach sciennych przedstawione sa ludzkie postacie. To nietypowy widok w szyickich meczetach, a w sunnickich jest zabronione przedstawienie postaci ludzkich. Podniesmy glowy do góry zeby zobaczyc jeden z najwyzszych minaretów (48 m) w Iranie. Zanim dotrzemy do meczetu Masjede-Jame przechodzimy przez ogromny plac Imam Ali Square, który powstal 800 lat temu.

Masjede-Jame pieknie wyglada od strony dziedzinca. Równiez w nocy warto przejsc sie po okolicach. Meczet i plac sa pieknie oswietlone. Natomiast w srodku meczet rozczarowuje i moim zdaniem nie warto wydawac 200 000 IRR.

W Isfahan jest wiele parków, do których warto zajrzec, zeby odpoczac i pogawedzic z Iranczykami. Na terenach zielonych znajdziemy zabytkowe pawilony, oczywiscie wszystkie platne. Zajrzelismy do dwóch Hasht Behesht i Chehel Sotun. Wstep kosztowal po 150 000 IRR i nie potrzebnie wydalismy 300 000 IRR.

Natomiast koniecznie trzeba obejrzec dwa mosty Se-o-se Pol i Khaju Bridge. Zanim dotrzemy do rzeki warto zajrzec do hotelu Abbasi. Obejrzec zapierajacy dech ogród i wnetrze hotelowej restauracji. Mozna napic sie herbaty, ale nie jedzcie lodów, które sa niesmaczne. Se-o-se Pol to wspaniala konstrukcja z XVI wieku. Most otwarty jest jedynie dla pieszych. Spaceruja po nich nie tylko nobliwe mezatki, skromnie ubrane w czarny czador, z mezami i gromadkami dzieci. Zobaczymy równiez na moscie mlode dziewczyny ubrane w obcisle i krótkie plaszczyki z chustami ledwie zakrywajacymi tyl glowy. Owe nieskromne niewiasty spaceruja po mostach lub brzegiem rzeki trzymajac chlopaków za rece. Brzeg rzeki zostal zagospodarowany przez wladze miasta na park, w którym mieszkancy urzadzaja pikniki. Most Se-o-se Pol jest bajecznie oswietlony noca. Koniecznie trzeba go zobaczyc po zmroku.

Po drugiej stronie rzeki znajduje sie dzielnica armenska z dwoma wspanialym kosciolami Saviour's (Vank) Cathedral i Bethlehem Church. Koscioly sa przepieknie ozdobione w srodku w stylu bizantyjskim. Warto zobaczyc oba lub co najmniej jeden z nich. Wstep po 200 000 IRR.

Yazd

Z Isfahan jedziemy autobusem do Yazd ( 130 000 IRR). Z dworca autobusowego do miasta prosze jechac specjalnym autobusem (5 000 IRR). W tyle autobusu jest sektor wylacznie dla pan. W starym perskim miescie zatrzymujemy sie w Jungle Hotel. Za 2 osobowy pokój z lazienka i sniadaniem placimy 30 USD.

Yazd jest pieknym miastem, w którym mozna zatrzymac sie na 3 dni. W starej czesci króluje architektura spotykana w krajach arabskich. Dobrze zachowane sa stare budynki, gdyz nawalnice wojenne omijaly trudnodostepne miasto polozone na srodku pustyni. Godzinami mozna spacerowac waskimi ulicami. Koniecznie trzeba zajrzec do Masjed-e Jame (80 000 IRR). Po wieczornej modlitwie, mozna wejsc za darmo. Warto równiez zajrzec do Muzeum wody, gdzie zapoznani zostaniemy ze starozytnymi systemami nawadniania pól.

Prawie caly dzien poswiecamy na zabytki starozytnej religii Zoroastrian.

Wieze milczenia polozone sa na obrzezach miasta. Mozna tam dotrzec komunikacja miejska lub taksówka. Podróz autobusami trwa dlugo, wiec lepiej pojechac taksówka. Dwie wieze milczenia umieszczono na pagórkach. Wspinaczka na polozona nizej trwa ok 15 minut i warto sie wysilic. Z wiezy roztacza sie wspanialy widok na Yazd i budynki polozone ponizej, które sluzyly jako pomocnicze w czasie ceremonii pogrzebowych. O ceremoniach pogrzebowych w religii zoroastrianskiej mozna przeczytac na stronie Wesolowskiego: https://wesolowski.co/2015/04/18/powietrzny-pogrzeb-iran/

W drodze powrotnej trzeba zajrzec do Swiatyni Ognia, gdzie juz bardzo nieliczna spolecznosc Zoroastrian odprawia ceremonie religijne. Ogien podobno plonie bez przerwy od ponad 1 300 lat. Przy czym swiatynie ognia byly zlokalizowane w róznych miejscach. A do obecnej destynacji ogien zostal przeniesiony w XX wieku.

W Yazd mozna równiez zrobic zakupy. Juz tradycyjnie wlóczymy sie po bazarze. Ale zamiast pamiatek kupuje okulary korekcyjne po 120 000 IRR. Przedzialy cenowe to 80 000 – 150 000 IRR w zaleznosci od szkiel i oprawek.

Okolice Yazd

W biurze turystycznym na ul. Jamme Mosque kupujemy za 15 USD od osoby wycieczke po okolicach Yazd. Zorganizowana wycieczka trwa ok 6 godzin i obejmuje:

Warto równiez wybrac sie na pustynie. Oczywiscie prosze nawet nie próbowac dostac sie na pustynie indywidualnie. Biura podrózy organizuja wycieczki od 20 USD.

Qeshm

Po trzech dniach opuszczamy Yazd i autobusem jedziemy Bandar Abbas (210 000 IRR). Niestety tym razem nie udalo nam sie kupic biletu na VIP bus. Jedziemy cala noc. Warunki sa bardzo przecietne, ale niesamowici Iranczycy umilaja podróz pogawedkami i zartami. Momentami w dyskusji uczestniczy prawie pól autobusu. Po meczacej podrózy jedziemy taksówka na przystan (110 000 IRR) i promem (150 000 IRR) plyniemy na Qeshm.

W Qeshm zatrzymujemy sie w Asmari Hotel. Pokój 2-osobowy z lazienka, bez sniadania kosztuje 20 USD (700 000 IRR).

Qeshm jest wyspa na Zatoce Perskiej. Panuja tu straszne upaly. Planujac pobyt nalezy miec na uwadze ze w godzinach 10.00-14.00 lepiej spedzic czas pod dachem lub lezac na w parku pod palma. Dobrym miejscem na relaks jest park Zeyton polozony tuz nad zatoka. Taksówka z hotelu do parku kosztuje 50 000 IRR. W parku mozna sie rozlozyc na trawie w cieniu palm. Nieliczni faceci kapia sie w kapielówkach w cieplych wodach zatoki. Kobiety bardzo rzadko wchodza do wody, a gdy to sie zdarza to sa kompletnie ubrane. To dosc egzotyczny widok dla Europejczyka przyzwyczajanego do widoku pan w bikini czy topless. A dla pan plazowanie w ubraniu zakrywajacym niemalze cale cialo nie jest delikatnie mówiac komfortowe. Jednak Iranki przyzwyczaily sie do takiej formy wypoczynku i masowo piknikuja na plazy.

W ciagu dnia Qeshm – miasto na wyspie jest wymarle. Ozywa póznym popoludniem i zycie kwietnie noca. Wtedy warto udac sie na spacer. Wzrok przyciagaja kolorowo ubrane panie. W pozostalych czesciach Iranu dominuje czern. Mozna wybrac sie na spacer do Portugese Castle. Zamek to ruiny, za które trzeba zaplacic 60 000 IRR. Wystarczy zobaczyc go z zewnatrz. Oczywiscie wstepujemy na lokalny bazar, który jest zlokalizowany po dachem. Przewazaja przedmioty codziennego uzytku.

Za 400 000 IRR od osoby wykupujemy w hotelu wycieczke po wyspie. W cene wliczone sa bilety wstepu. W czasie wycieczki zwiedzamy:

Shiraz

Autobus z Bandar Abbas do Shiraz kosztuje 350 000 IRR i na podróz poswiecamy cala noc. Tym razem jedziemy bardzo wygodnym autobusem, zwanym przez lokalnych VIP. Warto doplacic i jechac w komfortowych warunkach, szczególnie na dlugich trasach.

W Shiraz mieszkamy w hotelu Anvari. Pokój 2 osobowy z lazienka kosztuje 900 000 IRR. Sniadania dodatkowo platne: 70 000 IRR.

W Shiraz koniecznie trzeba zobaczyc Masjed-e Nasir al Molk (Pink Mosque). Od wschodniej strony meczetu sa kolorowe witraze, przez które wpadajace slonce tworzy na dywanach fantazyjne kolorowe ksztalty. Zapraszam do galerii 'Shiraz', gdzie mozecie zobaczyc kilka zdjec z meczetu. Do meczety nalezy przyjsc przed godzina 8.00, zeby doswiadczyc najbardziej spektakularnego widowiska. Wstep do meczetu kosztuje 200 000 IRR i niestety w godzinach porannych beda z nami tlumy turystów. Wystarczy poczekac do godziny 9.30, kiedy tlumy opuszcza meczet i mozna cieszyc sie atmosfera jednego z najbardziej kameralnych meczetów w miescie.

Kolejnym miejscem na liscie 'a must' jest Shrine of Shah Cheraght, czyli mauzoleum dwóch braci slynnego imama Ali ibn Musa al-Reza. Kompleks jest ogromny i bardzo ladny. Niesamowite wrazenie robia sciany zrobione z kawalków luster i gra swiatel z przepieknych i masywnych zyrandoli. Wstep do mauzoleum kosztuje 200 000 IRR i niestety jest bardzo prawdopodobne, ze w czasie zwiedzana zostanie nam przydzielony przewodnik-opiekun. Z jednej strony opowie nam o historii mauzoleum, islamie, ale z drugiej strony bedzie ograniczal mozliwosci swobodnego poruszania po kompleksie.

Tomb of Hafez – grobowiec jednego z najwspanialszych perskich mistrzów pióra sciaga milosników poezji. Oddajac hold zmarlemu czytaja, a nawet recytuja jego wiersze. Wstep kosztuje 200 000 IRR i mimo ze sam grobowiec nie jest spektakularny, ale warto poczuc z jakim szacunkiem wspólczesni Iranczycy obdarzaja mistrza klasycznej poezji i jego dziela.

Cytadela majestatycznie prezentuje sie od zewnatrz. Jedna z baszt jest krzywa, co dodaje uroku budowli. Za wejscie do srodka nalezy zaplacic 150 000 IRR i nie ma co tracic czasu i kasy.

Warto wybrac sie do ogrodu Bagh-e Eram, wpisanego na liste dziedzictwa UNESCO (200 000 IRR). Ewentualnie mozna jeszcze zobaczyc Narenjestan House & Garden (150 000 IRR). Kameralnym i idealny na odpoczynek po ciezkim dniu jest ogród przy ulicy Anvari ( po prawej stronie, gdy stoimy tylem do rzeki). Wejdziemy tam za darmo, gdy powiemy w kasie, ze idziemy do kawiarni lub restauracji.

Quarn Gate – nic szczególnego. Wystarczy rzut oka w drodze do Persepolis.

Tradycyjnie spedzamy kilka godzin na bazarze. Podziwiamy wspaniale dywany i wyroby rzemieslnicze. Jak zawsze warto pochodzic po bazarze, a przy okazji zajrzec do Masjed-e Vakil.

W Shiraz warto spróbowac smacznych lodów z makaronem i slodkim syropem.

Persepolis i Necropolis (Naqsh-e Rustam)

Persepolis to numer 1 na liscie miejsc do obejrzenia w Iranie. Starozytne miasto zwiedzamy z przewodnikiem i kazdemu polecam taka forme. Przewodnik opowie o historii i opisze jak wygladalo Persepolis w okresie swietnosci. Bez doglebnej znajomosci starozytnego miasta samodzielnie zobaczymy tylko ruiny. Komentarz przewodnika jest niezbedny do zrozumienia jak wspanialym miastem bylo antyczne Persepolis. Pod koniec zwiedzanie dysponujemy czasem wolnym na zrobienie zdjec i ponowne obejrzenie najciekawszych miejsc. Mozna równiez udac sie do miejscowego muzeum.

Zwiedzajac Necropolis, dzieki komentarzowi przewodnika poznamy dzieje pochowanych królów, w tym Dariusza I Wielkiego.

Wycieczka trwa pól dnia i kosztuje 30 USD. W cenie jest transport, anglojezyczny przewodnik i woda.

Hamadan

Hamadan byl dla nas punktem wypadowym do jaskini Alisadr i Bisotun. Ale najpierw dosc karkolomna podróz z Shiraz do Hamadan. Z Shiraz do Teheranu lecimy samolotem. Bilet kosztuje 1 900 000 IRR i jest to standardowa cena, a nie zadna promocja. Lot trwal 1.15 h i ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu wydano calkiem spory posilek. W Europie mozna dostac co najwyzej szklanke wody i batonik. Podobno do lotów lokalnych w Iranie doplaca panstwo. Samolot, którym lecimy byl w dobrym stanie i podróz przebiegla bez zadnych przygód. W Teheranie ladujemy na lotnisku krajowym i metrem jedziemy na Terminal-e Jonoub, skad autobus (230 000 IRR) zawozi nas do Hamadan. Podróz bezposrednim autobusem z Shiraz do Hamadan trwa ok 18 godzin. Polaczenie lotniczo-autobusowe zajelo ok. 9 godzin. Taksówka z dworca do miasta nie powinna kosztowac wiecej niz 40 000 IRR. Najpierw jedziemy do hotelu Arian i czeka nas tu niemila niespodzianka. Zgodnie z informacja w przewodniku wydawnictwa Bradt pokój 2-osobowy powinien kosztowac 20 USD. Na miejscu okazalo sie, ze trzeba zaplacic 50 Euro. Taksówka jedziemy do hotelu Ordibehesht, gdzie 2-osobowy pokój bez sniadania i bez lazienki kosztuje 800 000 IRR.

Warto pospacerowac po miescie. Wprawdzie atrakcje, które oferuje miasto nie zrobily na mnie wiekszego wrazenia. Na uwage zasluguja zabawne murale z cieniami. Mozecie je obejrzec galerii zdjec. Warto zajrzec do parków na herbate i zobaczyc jak spedzaja czas ludzie wolni od uzaleznienia od telefonów komórkowych, tabletów itp. Iranczycy graja w szachy i inne gry planszowe, gawedza. U nikogo nie widzialem w reku telefonu komórkowego. W parku i wieczorem na bazarze wzbudzamy duze zainteresowanie. Iranczycy zaczepiaja nas i gawedza. W jednym sklepie pani zaprasza nas na herbate. Gawedzimy ponad pól godziny. Jest bardzo sympatycznie. W Hamadan spróbujcie lody serwowane w soku marchwiowym. Kulka lub dwie sa wrzucane do swiezo wycisnietego soku marchwiowego. Pychotka.

Starsi mieszkancy wspominali, ze w czasie II wojny swiatowej i po niej w Hamadanie bylo duzo polskich uchodzców. Przybyli to z armia Andersa i wielu z nich mieszkalo w tym miescie przez kilka lat zanim ruszyli w dalsza tulaczke.

Z Hamadanu jedziemy do Teheranu autobusem. Bilet kosztuje 250 000 IRR.

Alisadr

Z Hamadan jedziemy taksówka na wycieczke do jaskini Alisadr. Wynajecie auta na pól dnia kosztuje 700 000 IRR. Mozna sie udac na dworzec z lokalnymi busikami i próbowac pojechac busem. Ale odjezdza dopiero, gdy zbierze sie komplet pasazerów. Niestety moze to trwac godzinami. Lepiej pojechac taxi khatteh (share taxi) lub po prostu wynajac w 2-4 osoby taksówke.

Taksówka podwozi nas pod wejscie do jaskini, gdzie kierowca czeka, az skonczymy zwiedzanie. Bilet wstepu kosztuje 700 000 IRR lub 25 USD. Bardziej oplaca sie placic w lokalnej walucie.

Alisadr jest najwieksza wodna jaskinia na swiecie. I jest wspaniala. Warto wydac nawet 50 USD zeby ja zobaczyc. Zwiedzanie podzielone jest na 3 etapy. Najpierw plyniemy lódkami, które ciagnie rower wodny. W rowerze siedzi przewodnik i jeden z pasazerów. Pozostali zwiedzajacy zajmuja miejsca w kilku lódkach po 3-4 osoby w jednej. Konwój porusza sie bardzo powoli i mozna bez pospiechu delektowac sie magicznymi widokami. Drugi etap to 2 km spacer po specjalnym pomoscie. Nikt nas nie pilnuje, nikt nas nie pogania. Przejscie tego odcinka moze zajac nam nawet dwie godziny, bo tak jaskinia zachwyca. Ostatni etap to znów lódeczki. Zapraszam do obejrzenia zdjec z Alisadr, które oddaja tylko namiastke, tego co oglada sie na zywo.

Przewodnik wydawnictwa Bradt o wspanialej jaskini wspomina w jednym zdaniu. Warto ukladac plan wyprawy na podstawie relacji zamieszczanych przez podrózników w necie.

Bisotun

W Bisotun znajduja sie wpisane na liste UNESCO plaskorzezby powstale 500 lat p.n.e. i upamietniaja jedno ze zwyciestw Dariusza Wielkiego. Obok dziala jest tablica na której w kilku jezykach opisano chwalebna victorie.

Z hotelu jedziemy taksówka (30 000 IRR) na lokalny dworzec. Ponad godzine czekamy, az zbierze sie komplet pasazerów i jedziemy w doborowym towarzystwie do Bisotun. Podróz szybko mija na pogawedkach z Iranczykami.

Kompleks zabytkowy jest duzy i wstep tradycyjnie kosztuje 200 000 IRR. Poza wspomnianymi na wstepie plaskorzezbami warto zobaczyc rzezbe nagiego Herkulesa. Rzezba niestety zostala dwa razy uszkodzona. Ukradziono glowe, która pózniej odzyskano i ponownie przytwierdzono do korpusu. Wandale zniszczyli genitalia herosowi.

Mozemy sie wspiac do jaskini (hunter's cave), w której mieszkali ludzie 40 000 lat temu.

W kompleksie obejrzymy równiez reliefy i inskrypcje Mithradates II i Gotarzes'a II powstale w 100 roku p.n.e., miejsce starozytnego kultu i Balash relief.

Tutaj znajdziecie zdjecia tablic opisujacych antyczne atrakcje Bisotunu:

Kompleks warto zobaczyc. Mozna pojechac do Kermanshah, od którego Bisotun jest oddalony ok 20 km. Przy okazji zwiedzicie Kermanshah.

Z Bisotunu do Hamadanu mozna wrócic autobusem. Nalezy ustawic sie na przystanku tuz za stacja autobusowa i machac gdy miedzymiastowy autobus bedzie sie zblizal. Zatrzymuja sie jedynie na zadanie. Bilet autobusowy kosztuje 150 000 IRR.

Praktyczne informacje






CommentsCancel Reply

Name
Comment