Trasa Wyprawy

Angkor

Lot z Bangkoku do Siem Reap trwal niewiele ponad godzine. Na lotnisku musialem zaplacic 20 USD za wize i dodatkowo 100BHT za brak zdjecia do wniosku o wize.

Zakwaterowanie znalezlismy dosc szybko. 3 osobowy pokój kosztowal 12 USD.

Wieczorem kupilismy 3 dniowy pass do Angkoru i wkroczylismy na teren tej zabytkowej perelki. Obserwowalismy zachód slonca nad Angkor Wat. Polecam.

Kolacja w Kambodzanskiej knajpie dla lokalsów. Wszystko wysmienite i bardzo tanie. Obiad - 1 USD, piwo 1 USD, sok wyciskany ze swiezych owoców np. pomaranczy, ananasów 1 - 1,5 USD.

Kolejny dzien zaczelismy bardzo wczesnie rano od sniadania 2USD i wynajecia tuk-tuka (10 USD za caly dzien). Na poczatek zwiedzilismy Angkor Wat. Jest to najwiekszy kompleks sakralny na swiecie. kompleksu zajelo nam ponad 2 godziny.

Kolejnym etapem byl Angkor Thom, z przepieknym Bayon'em. Póznym wieczorem dotarlismy wykonczeni do hotelu.

Kolejny dzien byl mniej intensywny. Wyruszylismy na zwiedzanie mniej spektakularnych ruin.

Na poczatek Preah Khan.

Niedaleko niej znajduja sie bardzo malownicze ruiny Ta Prohm. Widok zapiera dech w piersi. Z ruin wyrastaja ogromne drzewa.

Po powrocie do Siem Reap zjedlismy wspanialy posilek i postanowilem odprezyc sie w salonie masazu.

Na ostatni dzien zostawilismy sobie najstarsze ruiny Angkoru Rolous. Na koniec udalismy sie do mniejszych grup ruin w Angkorze: Lolei, Preah Ko i Bakong.

Po trzech dniach skonczylismy zwiedzanie Angkoru. Moim zdaniem jest to optymalny czas na ten zabytek. Prosze nie dac sie zwiesc, ze wystarczy jeden dzien. Jeden dzien na Angkor to tak, jakby zobaczyc cala Europe w 10 dni. Naszym bledem bylo zwiedzenie dwóch najwiekszych ruin w ciagu jednego dnia. Bardzo sie zmeczylismy i zupelnie niepotrzebnie. Angkor Wat i Angkor Thom prosze zaplanowac na rózne dni.

Floating Village, czyli plywajaca wioska. Polozona jest w poblizu Siem Reap. Dzieki temu z latwoscia mozna dodac punkt programu do zwiedzania Angkoru. Naprawde warto. Do wioski plynie sie lodzia (10 USD).

Po powrocie z wycieczki udalem sie na kolejny godzinny masaz.

Ostatni dzien w Kambodzy spedzilem w muzeum min. Dojazd ok. 40 km w dwie strony kosztowal mnie 5 USD.

Samo muzeum bylo bardzo male, ale robilo wstrzasajace wrazenie.

Phnom Penh

Po drodze do stolicy mijamy wioski, w których bieda az piszczy. Im blizej Phnom Penh tym bardziej bogate osady. A w stolicy mijamy piekne domy w kolonialnym stylu. Na ulicach mnóstwo aut z najwyzszej pólki.

Pierwsze kroki w stolicy kieruja do Muzeum Narodowego. Wizyta jest uzupelnieniem pobytu w Angkorze. Najbardziej cenne i najlepiej zachowane artefakty z czasów khmerskich trafily pod strzechy wspanialego budynku.

Warto poswiecic kilka godzin na wizyte w centrach handlowych stolicy, czyli na bazarach. Mozna zjesc lunch, napic sie soków ze swiezych owoców, kupic pamiateczki a przede wszystkim obserwowac codzienne zycie miejscowych.

Wieczory w Phnom Penh nie naleza do pasjonujacych. Zwykle ok 22 ulice robia sie kompletnie puste, a w nielicznych, otwartych barach siedza turysci i lokalni imprezowicze.

Bez wiekszych problemów mozna znalezc nocleg do 10 USD za pokój dwuosobowy, a jedzenie w lokalnych knajpkach kosztuje do kilku dolarów.

Pola Smierci i wiezienie S-21

Choeung Ek to najbardziej znane miejsce kazni narodu kambodzanskiego. Dzis szacuje sie, ze zginelo w tym miejscu co najmniej kilkanascie tysiecy osób. A w niecale 3 lata rzadów rezim wymordowal ok 2 mln ludzi, 1/4 populacji Kambodzy.

W stolicy zwiedzam muzeum Toul Sleng. Czerwoni Khmerzy przeksztalcili szkole w wiezienie S-21. Przetrzymywani byli czesto torturowani.

Sihanoukville

Kurort nadmorski przyciaga rzesze turystów spragnionych slonca, piaszczystych plaz i kapieli w cieplym morzu. Wieczorami mozna kosztwac wysmienite ryby i owoce morza ogladajac piekne zachody slonca ze stolików ustawionych na plazy.

Ciekawostki

Praktyczne Wskazówki








CommentsCancel Reply

Name
Comment